środa, 4 grudnia 2013
Rozdział 3
-Ładnie wyglądasz w sukienkach Panno Ashley.-powiedział Harry.
Nic nie powiedziałam tylko się zarumieniłam a on się uśmiechnął.
Podszedł do mnie złapał mnie za nadgarstki i przybliżył sie do mnie na niebezpieczną odległość.
Dzieliło nas jedynie pare centymetrów.Czułam na twarzy jego oddech.
Przyłożył delikatnie swoje usta do moich.
Nie mogłam się powstrzymać i włożyłam swój język między jego wargi.
Toczyliśmy zaciętą walkę na dominacje.
Przypomniałam sobie co się stało z przed ostaniu paru lat.
Momentalnie się odepchnęłam.
-Zrobiłem coś źle?-zapytał ze zdziwioną miną.
Nic nie odpowiedziałam tylko się rozpłakałam jak małe dziecko.
-Ashley? Prosze powiedz mi..-powiedział błagalnym tonem którego prawie nie było słychać.
-Ja..ja poprostu mam złe wspomnienia..-powiedziałam
-Powierz mi jakie?
-Jak miałam 15 lat,zostałam...zgwa-w tym momęcie się rozpłakałam.
Podszedł do mnie i się przytulił.Odwzajemniłam uścisk i wcisnęłam moją głowe w jego tors.
Czułam się idealnie,ta chwila mogła by trwać wiecznie....
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz